Trębacze w pociągu

utworzone przez 31 stycznia 2019, 12:26

W 1845 roku holenderski chemik i meteorolog Christophorus Buys-Ballot wymyślił efektowne doświadczenie, którym chciał potwierdzić odkryte trzy lata wcześniej zjawisko Dopplera. Polega ono na tym, że jeżeli źródło fali jest w ruchu względem obserwatora, jej częstotliwość zmienia się – zbliżając się, rośnie, oddalając się zaś ‒ maleje. Buys-Ballot umożliwił usłyszenie tego uczonym i ciekawskim zebranym w dniu eksperymentu wzdłuż torów kolejowych między Utrechtem a Maarssen.

Trębacze w pociągu

Po torach jeździł w tę i z powrotem pociąg z grupą trębaczy, a inni muzycy mieli w trzech punktach pomiarowych wsłuchiwać się w wygrywane przez kolegów tony. Dzięki uszom muzyków, którym nie umknęły zmiany tonów trąbek dobiegających z odkrytego wagonu, Buys-Ballot jako pierwszy potwierdził eksperymentalnie teorię Dopplera, której zasady wydawały się nieoczywiste.

Specjaliści od komunikacji mają dusze eksperymentatorów i odkrywców. Wiedzą, że nadawcy i odbiorcy zachowują się zgodnie z powszechnymi prawami natury, nawet jeśli owe prawa zdają się być sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Wystarczy uważniej rozejrzeć się wokół, a odkryjemy, że chaotyczne z pozoru zjawiska to pochodna działania złożonego porządku naturalnego. Od czasu do czasu intuicja i percepcja pozwalają nam uchwycić jego fragment. Z reguły jednak potrzebujemy przeprowadzić eksperyment: potrzebujemy „trębaczy w pociągu”.

Jak obudzić drzemiące krawaty?

Ekspertmenty mają potwierdzić (lub odrzucić) naszą tezę, która z reguły jest prosta, ale nieoczywista. Czy znasz teorię „drzemiących krawatów”? To określenie bazuje na badaniu Marka Granovettera, doktoranta na Uniwersytecie Harvarda. Ustalił on, że znajomości charakteryzujące się luźnymi więziami społecznymi (znajomi znajomych) są często bardziej wpływowe niż bliskie przyjaźnie. Zjawisko to określa się siłą słabych więzów i wykorzystuje w mediach społecznościowych

Jeśli szukasz pracy lub zlecenia to Twoje najbliższe otoczenie jest już na ogół wydrenowane z takich możliwości. Ofertę pracy lub lukratywny kontrakt ma natomiast z całą pewnością osoba, z którą nie kontaktujesz się na co dzień, ale łączy Cię z nią jakaś słaba wieź, np. wspólny znajomy. Zamiast udostępniać ofertę pracy na swojej tablicy – poproś, aby to ona ją udostępniła, albo napisała Ci referencje.

Ukryta siła samokrytyki

Uzyskanie tego, czego chcesz, często wiąże się z przedstawieniem pomysłu i przekonaniem innych o jego zaletach. Aby to zrobić, możesz iść konwencjonalną drogą i wymienić wszystkie powody, dla których Twój produkt i usługa jest niesamowity. Ale, możesz też powiedzieć ludziom, których próbujesz przekonać, dlaczego Twój pomysł nie jest wiarygodny.  Ta mniej konwencjonalna metoda jest zaskakująco skuteczna. Zbadał to Adam Grant, profesor zarządzania w Wharton, który napisał nową książkę „Originals”. „Powszechnie panuje błędne przekonanie, że inwestorzy częściej stawiają na przedsiębiorców, którzy są najbardziej entuzjastyczni, optymistyczni i podekscytowani swoim pomysłem” – mówi Grant.  Ale jednym z problemów, które inwestorzy widzą u ludzi z pasją jest to, że mogą być zbyt mocno przekonani, że ich pomysł jest genialny i nie są na tyle wnikliwi, aby zobaczyć wszystkie problemy z nim związane.  Dlatego przedsiębiorcy, którzy otwarcie wyrażają niepewność i dostrzegają swoje słabości, często mają większe szanse na zdobycie finansowania.

Grant przytacza jako przykład Rufusa Griscoma, współzałożyciela bloga rodzicielskiego Babble. Kiedy Griscom skierował ofertę do Disneya, wymienił w niej pięć powodów, dla których Disney nie powinien kupować jego firmy. Przekonało to Disneya na tyle, że wyciągnął zaskórniaki kupując Babble za 40 milionów dolarów.

Przekonany/a do ekspertymentów? Zaplanuj strategiczną prezentację minusów Twojego oryginalnego pomysłu, tak aby ludzie postrzegali Cię jako mądrzejszego i bardziej godnego zaufania.

Powyższy wpis stanowi fragment workbooka o LinkedIn, który możesz pobrać tutaj.

Jeżeli nie masz uzupełnionego konta na LinkedIn – zrób to jak najszybciej, aby ułatwić Twojemu odbiorcy poznanie Twojej oferty. Jeśli potrzebujesz pomocy – skorzystaj z naszej oferty Konto pracujące na LinkedIn.