Networking wśród awatarów

utworzone przez | 22 sierpnia 2018, 09:49

Aby dobrze zrozumieć kontekst tej sytuacji zacznijmy od tego, że LinkedIn stał się pewnego rodzaju alternatywnym „networkiem”. Networking bez konieczności wychodzenia z domu i konieczności prowadzenia small talku? Sieci społecznościowe nam to umożliwiają. Porównajmy: Facebook jest jak bulwary nad Wisłą. Spędzasz miło czas, poznajesz mnóstwo osób, czas leci, a na koniec dnia okazuje się, że nic dzisiaj nie zrobiłeś. LinkedIn natomiast jest bardziej jak przyjęcie u ambasadora. Ludzie są elegancko ubrani, nie wypada się zasiedzieć, rozmowy dotyczą biznesu, kultury i sztuki, a wśród gości chodzi kelner i roznosi Ferrero Rocher (eleganckie, bezpłatne e-booki, kupony na reklamę oraz zaproszenia na bezpłatne webinaria).

Na przyjęciu kontakty są dość nieformalne. I choć co do zasady, powinniśmy być wcześniej komuś przedstawieni, zwłaszcza gdy jest to osoba wyższa rangą, to nie ma nic złego w tym, że przyłączysz się do otwartego kręgu dyskusyjnego, wygłosisz mowę na cześć gospodarza (referencje) lub, co spotka się z mniejszym entuzjazmem zgromadzonych, pean ku czci własnej osoby.

Dodatkowa przewaga, którą nam daje LinkedIn polega na tym, że nie jesteśmy tu anonimowi – przechodzimy przez skrupulatną rejestrację: imię, nazwisko, stanowisko, zdjęcie profilowe, doświadczenie itd. Innym uczestnikom wydarzenia prezentujemy się tak, jakby ktoś nas wcześniej zaanonsował.

Kiedy przyjęcie się kończy? I tutaj tkwi kolejna cyfrowa przewaga nad realem. LinkedIn to zamrożone przyjęcie, do którego możemy dołączyć o każdej porze dnia i nocy. Możemy tam kontaktować się z osobami, które znamy, ale aby obudzić „drzemiące krawaty” musimy uruchomić potencjał tzw. znajomych znajomych. Wiadomość powitalna może w tym bardzo pomóc. Co zawrzeć w takiej wiadomości? Formuła jest prosta (WPZ): wyrazić wdzięczność, chęć pomocy i okazać zainteresowanie.

Przykład wiadomości powitalnej:

Dzień dobry,
dziękuję za dołączenie mnie do sieci/dodanie do kontaktów. Jeśli myśli Pan/Pani, że mogę coś dla Pana/Pani zrobić, to proszę śmiało pisać. Ja też z przyjemnością będę obserwować Pana/Pani aktywność, aby zobaczyć, czy jest przestrzeń do współpracy. Pozdrawiam serdecznie, MS.