W pierwszej fazie dojrzałości contentowej firmy content manager musi nosić wiele kapeluszy. Jak zatrudnić managera treści i na co zwracać uwagę przy rekrutacji?

Jak w przypadku wielu współczesnych stanowisk i funkcji, szkolenia na content managera są zazwyczaj częścią szerszych programów edukacyjnych. W rezultacie wszystkiego, co osoba odpowiedzialna za zarządzanie treścią w firmie powinna wiedzieć, zazwyczaj uczy się sama.

Content manager jest odpowiedzialny za całokształt produkcji treści firmowych – najczęściej online, ale także fizycznych, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Musi znać zasady tworzenia różnych typów treści, a także edytować i publikować treści firmowe w kanałach online. Niezbędna jest także znajomość technik i narzędzi analizy i optymalizacji contentu. Więcej o specyfice pracy content managera przeczytasz w artykule Content manager. Czym się zajmuje, i dlaczego wszystkim?.

Tomasz Stradomski, Head of Marketing w Globema, zakończył z powodzeniem rekrutację content managera do swojego zespołu. Wyjaśnia, na co zwracać uwagę, aby elementy contentowej „linii produkcyjnej” do siebie pasowały.

Marta Smyrska, Contelia: Jakie mieliście wyobrażenie o osobie, która będzie pracować na stanowisku content managera?

Tomasz Stradomski, Head of Marketing, Globema: Właściwie pierwszym kryterium, które miałem, które postawiłem przed tą osobą, było to, żeby podzielała wartości, które mamy w zespole marketingu.

Jeżeli chodzi o umiejętności, zależało mi na tym, żeby ta osoba miała już doświadczenie na stanowisku content managera, ale takie mocno copywriterskie, pogłębione, włącznie z tworzeniem treści w oparciu o buyer persony. Do tego bardziej twarde umiejętności: jak doświadczenie w redagowaniu i korekcie tekstu. W ogłoszeniu podkreślałem też świadomość różnicy między PR-em a marketingiem, bo z tego wynikają różne konsekwencje. 

Również bardzo ważne było dla mnie, żeby ta osoba miała doświadczenie w IT. Software house, w którym pracuję, i tak jest dość niszowy, więc zależało mi na tym, żeby to nie był pierwszy kontakt takiej osoby nie tylko z terminologią, ale także z mentalnością branży IT. Było to dla mnie o tyle ważne, że odrzucałem oferty ludzi, którzy nie mieli żadnego doświadczenia w tym zakresie.

Kolejne kryterium to doświadczenie we współpracy z osobami technicznymi, umiejętność tłumaczenia z „naszego” na język „reszty świata”. W software house’ach marketing musi nie tylko zrozumieć, co firma ma do powiedzenia, ale także umieć to opowiedzieć w taki sposób, który będzie zrozumiały dla innych. Nie chodzi o to, żeby content marketer został ekspertem branżowym, ale żeby miał na tyle pogłębione umiejętności i dobre zrozumienie, żeby potrafił wyłapywać istotę rzeczy i opowiadał o tym w sposób zrozumiały dla innych. 

To kto się w takim razie zgłosił do rekrutacji na content managera w waszej firmie?

Ku mojemu lekkiemu zaskoczeniu zgłaszało się bardzo dużo ludzi z dużo większym doświadczeniem w marketingu ogólnym, gdzie tworzenie contentu było tylko jedną z ról, np. 10 lat zarządzali zespołami, całymi kampaniami marketingowymi. Obawiałem się, że gdybym wziął osobę, która ma tak szerokie doświadczenie i nawet okazałaby się dobra, to i tak mogłaby odejść do pracy lepiej wpisującej się w jej kompetencje.

Jaki był przekrój kandydatów na stanowisko content managera? 

Około 40% było takich marketingowców ogólnych, około 20% wyłącznie copywriterów, ale bez pogłębionych umiejętności, a około 20% kandydatów chciało się przebranżowić. Pozostałe 20% spełniało wymagania na content managera, ale nie spełniało kryterium branży IT – mam wrażenie, że kandydaci albo tego nie wyłapali, albo nie chcieli wyłapać, myśląc, że jednak się uda.

A na czym polegało zadanie rekrutacyjne?

Prosiłem kandydatów, żeby przeredagowali fragment przykładowego tekstu od osoby merytorycznej, taką „surówkę” na formę artykułu blogowego. Takie ćwiczenie okazało się świetne, bo sprawdzało, czy kandydat jest w stanie logicznie podzielić, ustrukturyzować tekst, a następnie dać lead i logiczne nagłówki. Agnieszka, którą przyjęliśmy, poszła o 3 kroki dalej: z własnej inicjatywy wyszukała i dorzuciła zdjęcia, dodała opisy do tych zdjęć, poszukała słów i fraz kluczowych pod kątem SEO.

Zależało mi na tym, żeby nasz nowy content manager był osobą wnikliwą, a Agnieszka w taki pogłębiony sposób zadawała pytania, że naprawdę musiałem się nieraz mocno napocić, żeby jej odpowiedzieć. Ale te pytania były bardzo w punkt. Wynikały z takich jej przemyśleń odnośnie tego, co tu robimy, jak będzie wyglądał proces jej pracy.

Patrząc na treść ogłoszenia, można wywnioskować, że jednak potrzebowałeś bardziej content writera niż content managera…

Wiesz co, ja oczywiście różnicę znam, ale nie oczekiwałem, że osoba, którą zatrudnię, od razu i w całości pokryje rolę content managera. Oczekiwałem, że taka osoba zacznie od obowiązków bardziej copywriterskich i stopniowo będzie przejmować kolejne.

Po pierwsze dla mnie content manager powinien umieć tworzyć treści na zadany temat i robić to profesjonalnie, czyli przede wszystkim ze świadomością celu tych treści. Inaczej przygotowuje treści na bloga, inaczej do case study, a inaczej do social mediów.

Po drugie content manager to osoba, która nie tylko pisze, ale odpowiada docelowo za cały proces powstawania treści w organizacji. Content manager wie, że tworzenie treści to cały proces: trzeba zadbać o część merytoryczną, później zweryfikować treść, a następnie ją opublikować w konkretnym kanale. W tym celu trzeba w ogóle zdefiniować ten proces w naszej organizacji, dobrać narzędzia, zarządzać nim. Szukałem osoby, która docelowo będzie zajmować się czymś takim.

Trzecia rzecz w tej układance to spójność komunikacyjna. Chciałbym, żeby content manager wiedział, że każda strona czy publikacja powinna mieć taki sam ton czy styl komunikacji, niezależnie od tego, kto tworzył przekaz.

Ekstra, i to się bardzo zgadza z naszym podejściem! A propos procesu tworzenia treści: dla nas bardzo ważnym obszarem jest doświadczenie we współpracy z ekspertami dziedzinowymi. My to nazywamy wydobywaniem złota z głowy”. Czy dla Ciebie liczyło się, albo jakoś sprawdzałeś doświadczenie w tym obszarze, np. warsztat dziennikarski?

Powiem szczerze, że tego obszaru nie miałem tak dobrze pogłębionego. Po prostu rozmawiałem o doświadczeniu, o tym, co kandydat robił wcześniej. Wiedziałem, że osoba, którą wybraliśmy ostatecznie, Agnieszka, pracowała w software housie kilka lat, więc po prostu szczegółowo pytałem ją np. o proces pozyskiwania treści.

Jak wspomniałeś, content manager to osoba, która zarządza produkcją contentu, ale z mojej perspektywy jako osoby, która zarówno tworzy treści, jak i zarządza nimi wiem, że przełączanie się między trybem organizacyjnym i kreatywnym jest dosyć trudne i może okazać się nieefektywne. Czy ta osoba sobie z tym poradzi?

Moja wizja pełnego content managementu to taka, że ta osoba ma dojść od tworzenia treści do pełnego content managementu. Czy Agnieszka sobie z tym radzi? Jeszcze nie ma okazji sobie z tym radzić. Ale im bardziej ją poznaję, tym bardziej mam wrażenie, że ona rzeczywiście ma bardzo duży potencjał i to wszystko idzie w bardzo dobrą stronę, żeby stała się kiedyś takim pełnym content managerem. 

Dziękuję Ci bardzo za rozmowę!

Planujesz rekrutację content managera w swojej firmie? Pobierz checklistę pytań rekrutacyjnych na stanowisko managera treści!

Jeżeli potrzebujesz wsparcia w obszarze content marketingu B2B, zapraszamy na niezobowiązującą, 15-minutową rozmowę. Porozmawiajmy o tym, jak możemy Ci pomóc!