Wygląd strony głównej  jest jak wystrój w salonie. Chcesz, aby nawet niespodziewani goście poczuli się w nim komfortowo, w przekonaniu, że cieszysz się z ich wizyty. Jednocześnie mają jednym rzutem oka ocenić, kim jesteś i co robisz oraz – co najważniejsze – co możesz zrobić dla nich.

Strona główna (home page) daje Ci możliwość pokazania się z jak najlepszej strony. To jest Twój wirtualny salonik, serce i metafora twojego biznesu, miejsce, które ma się kojarzyć z domem: generować ciepło i poczucie przynależności. Niezależnie od rodzaju biznesu przyda ci się poniższa rozpiska.

Zwracaj się do swojej publiczności

Na stronie głównej nie ty, ale Twój klient ma być w centrum uwagi. Zadziwiająco często firmy nie doceniają swoich gości i używają swojej witryny, aby mówić wyłącznie o sobie. Tymczasem strona główna ma przemawiać do twoich gości podobnie jak to sformułowała Ann Handley:

„Mamy cię, a co więcej dobrze trafiłeś! Rozumiemy twoje wyzwania, twoje obawy, twoje problemy, nadzieje i potrzeby. Wesprzemy cię, damy ci wskazówki, wyciągniemy pomocną dłoń”

Niezależnie od tego, którą metaforę pomocy wybierzesz, nagłówek na twojej stronie głównej ma komunikować (realną) wartość dla konsumenta. Pamiętaj, wartością nie jest to, co robisz czy co sprzedajesz, ale to, co możesz zrobić dla swoich klientów. Marnujesz miejsce wykorzystując stronę główną, aby powiedzieć tylko “witajcie”. Co można powiedzieć zamiast tego? Np. „Zmień widzów w konsumentów”, jak obiecuje odwiedzającym specjalizująca się w wideo firma Vidyard.

Bądź konkretny

Moja koleżanka, pracująca w ambasadzie Belgii, codziennie przeczesuje internet w poszukiwaniu firm, mogących być partnerami lub dostawcami dla jej zagranicznych klientów. Często skarży mi się, że komunikaty na stronach głównych witryn internetowych nie mówią jej zupełnie nic o tym, z kim ma do czynienia. Zwłaszcza w przypadku firm B2B. „Jesteśmy liderem w swojej branży. Traktujemy każdego indywidualnie.” Konia z rzędem temu, kto zgadnie, o jaki biznes może chodzić! Zobacz jak to robi moja ulubiona firma Duarte.com, która serwuje odwiedzającym konkretny komunikat w stylu zen:, “ulepsz swoje umiejętności prezentacji, w swoim własnym tempie”.

Streszczaj się

Mniej tak często znaczy więcej! Nie daj się złapać w pułapkę wypełniania strony grafikami i tekstami. Zobacz, jak oszczędnie komunikuje się Dropbox.

Zaproponuj coś

Twoja strona czytelnie komunikuje Twoją wartość. Ale co dalej? Możesz zaoferować gościom trzy lub cztery jasne wybory (call to action), każdy z nich opatulony w problem konsumenta, który pomagacie rozwiązać. To odpowiednik chwili, kiedy mówisz do swoich gości: ,Świetnie, że jesteście, rozgoście się, czego się napijecie: sok, woda czy jakiś alkohol? Możesz też zaoferować gościom jakąś przekąskę – darmowe rzeczy są doskonałym rozwiązaniem oferty na stronie głównej, pod warunkiem że oferujesz coś, co jest użyteczne i skoncentrowane na potrzebach twojego klienta. Firma content marketingowa Copyblogger.com zaprasza na stronie głównej do wybrania sobie czegoś z oferty 16 bezpłatnych poradników.

Wzbudzaj zaufanie

Twoja strona powinna zawierać elementy, które świadczą o tym, że inni ci ufają. Możesz pokazać, na przykład, że jesteś członkiem szacownej organizacji, możesz zamieścić referencje od swoich klientów. Zaufanie może być zmierzone za pomocą społecznych dowodów słuszności, czyli linków do Facebooka, Instagrama, You Tuba czy Twittera, z widoczną liczba fanów lub obserwujących.

Tych pięć wskazówek pomoże ci z pewnością w osiągnięciu celu, jakim jest skuteczne zaproszenie gości do wirtualnego saloniku, aby zapoznali się z twoją ofertą.

W następnym odcinku pięć polskich przykładów dobrze wykorzystanej strony głównej!