Kontakt ze sztuką czy MBA?

utworzone przez 3 lipca 2019, 19:12

Wyniki badania naukowego przeprowadzonego w 2008 roku przez Karolinska Institutet w Sztokholmie w Szwecji dowodzą, że żywy kontakt z dziełem literackim przynosi zdecydowanie lepsze efekty w zarządzaniu podwładnymi niż klasyczne szkolenia menadżerskie.

Zarządzanie ludźmi – niełatwa sprawa

Bycie menadżerem wiąże się z zarządzaniem grupą podwładnych. Ważne, aby umieć motywować i mobilizować zespół, jednocześnie go nie stresując. Równocześnie trzeba brać i nieść na swoich barkach odpowiedzialność za firmę, projekty i samych pracowników, podejmować decyzje i ponosić ich konsekwencje. Zadanie nie jest łatwe, dlatego menedżerów często wspiera się odpowiednimi szkoleniami. Są to na ogół klasyczne, czysto biznesowe szkolenia, oparte na profesjonalnych programach MBA i określonych technikach postępowania z podwładnymi. Owszem, prowadzone są zajęcia praktyczne, w tym odpowiednie symulacje zachowań, wszystko jednak z założenia jest bliskie konkretnym sytuacjom biznesowym.

Sztuka zamiast szkolenia MBA

Okazuje się, że można szkolić zupełnie inaczej. Badaczka, Julia Romanowska, przez lata zaangażowana w klasyczne szkolenia i coachingi przeznaczone dla liderów, ale rozczarowana efektami takich metod, zdecydowała się na przeprowadzenie eksperymentalnego badania. Zadanie od początku do końca było profesjonalnie przeprowadzone, od uzyskania funduszy ze szwedzkiego odpowiednika Polskiej Akademii Nauk, przez wyniki zbierane przez zespół psychologów oraz lekarzy, aż po odpowiednie publikacje naukowe, dotyczące całego eksperymentu.

Zespół przeprowadził długofalowy projekt, polegający na podzieleniu menedżerów na dwie 25-cio osobowe grupy, z których jedna uczestniczyła w klasycznych szkoleniach, a druga – w eksperymentalnych, opartych na pracy z dziełem literackim. Menedżerowie drugiej grupy ani słowa nie usłyszeli o zarządzaniu czy metodach postępowania z pracownikami, zostali za to wciągnięci w poznawanie i interpretację ambitnej prozy i poezji. Teksty literackie były trudne, czytane przez aktora lub prowadzącą eksperyment, całości towarzyszyło specjalnie dobrane tło muzyczne. Uczestnicy byli zachęcani do zapisywania swoich odczuć w trakcie i po zakończeniu przedstawienia.

Czy to się udało? Na początku uczestnicy grupy eksperymentalnej byli nieufni, ale z czasem potrafili się zaangażować i docenić charakter zajęć. Po skończonym cyklu przedstawień, dwukrotnie – po kilku dniach oraz po dziewięciu miesiącach – badacze przyjrzeli się uczestnikom obu grup menedżerów oraz ich podwładnym, przeprowadzając pogłębione testy psychologiczne oraz badania krwi. Okazało się, że menedżerowie grupy literackiej o wiele lepiej radzili sobie z zarządzaniem ludźmi, a ich podwładni pracowali lepiej, wydajniej i w zdecydowanie mniejszym stresie.

Mniej stresu, lepsze wyniki

Okazuje się, że kontakt ze sztuką ma wielowymiarowy, pozytywny wpływ na nas samych oraz ludzi w naszym otoczeniu. Pozwala spojrzeć na problemy z szerszej perspektywy, uczy empatii, a jednocześnie buduje odwagę i pewność siebie. Zajęcia w grupie literackiej przyniosły doskonałe efekty. Menedżerowie wyraźnie zmienili swoją postawę, wykazali się większym zaufaniem w stosunku do podwładnych, byli bardziej wyrozumiali dla ich słabszych stron, potrafili za to docenić i wykorzystać pozytywne cechy pracowników. Tak traktowany zespół zyskał poczucie własnej wartości, co miało bezpośredni wpływ na zminimalizowanie stresu u każdego z jego członków. Osoby te lepiej spały, lepiej podchodziły do konfliktów, były bardziej energiczne. Sami liderzy po zajęciach literackich stali się bardziej odporni psychicznie i gotowi do brania odpowiedzialności za zadania oraz zespół. Uczestnicy szkolenia klasycznego nie nabyli tych cech, a ich podwładni pracowali w dużym napięciu nerwowym. W badaniu przeprowadzonym po dziewięciu miesiącach od zakończenia eksperymentu, różnice w wynikach jeszcze bardziej się pogłębiły, jednoznacznie wskazując na przewagę metody literackiej.

Badania zostały przeprowadzone przy udziale psychologów, opiekunów naukowych oraz profesorów, w tym Toresa Theorella, z Karolinska Institutet w Sztokholmie, najważniejszej uczelni medycznej i instytutu badawczego w jednym. Z menedżerami i ich podwładnymi przeprowadzono wnikliwe wywiady, a u tych ostatnich trzykrotnie – przed eksperymentem, po jego zakończeniu oraz po 9 miesiącach – zbadano krew w celu oceny poziomu stresu. Dokładne wyniki badań zostały opracowane przez wspomniany instytut, a następnie opublikowane w międzynarodowych czasopismach naukowych.

Zanim zatem szefowie działów HR zaplanują kolejne klasyczne szkolenie menedżerskie, warto, aby rozważyli alternatywne rozwiązania. Kontakt z tekstem literackim, muzyką czy sztuką teatralną rozwinie u liderów cenione w biznesie kompetencje miękkie, dzięki którym będą lepiej zarządzać podwładnymi, a zespoły osiągać lepsze wyniki.

Więcej informacji o badaniu: https://www.emeraldinsight.com/doi/abs/10.1108/JMD-02-2012-0029